2 mini recenzje
Polski rynek komiksowy ma się ostatnio dobrze, a że komiksem nie gardzę, od czasu do czasu karmię się nowymi historyjkami. Dużo tego (nawet jeśli ograniczę się do preferowanych kategorii, co oznacza niemal wszystko) i wybór jest trudny. Oto krótkie recenzje albumów, które ostatecznie trafiły w moje ręce.
Trudno nie zwrócić uwagi na tę okładkę (powinna być gdzieś obok), jest dość odważna. Pornoholik jest polskim komiksem autorstwa Leona Czerwca (scenariusz i rysunek). Łudziłem się na ciekawą opowiastkę ukazującą zjawisko porno, lub coś co przypominałoby 8mm Joela Schumachera, ale nie znalazłem tam nic podobnego. Ten album to obrazkowa wersja filmów z nieobyczajnej półki w miejscowej wypożyczalni. Niewiele więcej. Nawet jeśli gdzieś podczas przewracania kolejnych stron przyszła mi ochota na seks, to po dotarciu do ostatniej nie chciało mi się nawet o tym myśleć. Może takie były intencje autora?
Drugim komiksem, którym się dzisiaj zajmę, jest Armada: W trybach rewolucji. Typowa space-opera z typową główną bohaterką - twardą, odważną, bezkompromisową i oczywiście seksowną. Czy jednak rzeczywiście taką typową?
SciFi czytają przeważnie mężczyźni (może teraz jest trochę inaczej), a kobiety w obcisłych kombinezonach i z bronią w ręku to sprawdzony chwyt wydawców, ale Navis okazuje się postacią co najmniej interesującą - jej charakter jest wyraźny, nawet w historyjce tak prostej i liniowej, jaką jest Kolekcjoner, gdzie po raz pierwszy zetknąłem się z tą bohaterką.
W trybach rewolucji to opowieść bardziej poważna, mroczna. Jean-David Morvan (scenariusz) znowu świetnie poprowadził główną bohaterkę, a Philippe Buchet (rysunek) jeszcze lepiej wszystko zilustrował. Szczerze mówiąc, to jego kreska skusiła mnie do sięgnięcia po Armadę. Navis nie jest postacią, o której łatwo zapomnieć i chyba nie pozostaje mi nic innego jak sięgnąć po pozostałe historie z jej udziałem.
Prawa autorskie do powyższych ilustracji należą do autorów.
Opublikowano o 17:51 #
