A właśnie, że się da!

O mnie: Programista za dnia, matematyk po zmroku. 27 lat. Interesuję się wizualizacją danych i językami programowania. Ostatnio dużo czasu spędzam z Clojure, dialektem Lispa dla JVM. Rok 2009 spędzam w Kopenhadze i okolicach, gdzie pracuję w małej firmie software'owej.

poniedziałek, 29 grudnia 2003

2 mini recenzje

Polski rynek komiksowy ma się ostatnio dobrze, a że komiksem nie gardzę, od czasu do czasu karmię się nowymi historyjkami. Dużo tego (nawet jeśli ograniczę się do preferowanych kategorii, co oznacza niemal wszystko) i wybór jest trudny. Oto krótkie recenzje albumów, które ostatecznie trafiły w moje ręce.

Trudno nie zwrócić uwagi na tę okładkę (powinna być gdzieś obok), jest dość odważna. Pornoholik jest polskim komiksem autorstwa Leona Czerwca (scenariusz i rysunek). Łudziłem się na ciekawą opowiastkę ukazującą zjawisko porno, lub coś co przypominałoby 8mm Joela Schumachera, ale nie znalazłem tam nic podobnego. Ten album to obrazkowa wersja filmów z nieobyczajnej półki w miejscowej wypożyczalni. Niewiele więcej. Nawet jeśli gdzieś podczas przewracania kolejnych stron przyszła mi ochota na seks, to po dotarciu do ostatniej nie chciało mi się nawet o tym myśleć. Może takie były intencje autora?

Drugim komiksem, którym się dzisiaj zajmę, jest Armada: W trybach rewolucji. Typowa space-opera z typową główną bohaterką - twardą, odważną, bezkompromisową i oczywiście seksowną. Czy jednak rzeczywiście taką typową?

SciFi czytają przeważnie mężczyźni (może teraz jest trochę inaczej), a kobiety w obcisłych kombinezonach i z bronią w ręku to sprawdzony chwyt wydawców, ale Navis okazuje się postacią co najmniej interesującą - jej charakter jest wyraźny, nawet w historyjce tak prostej i liniowej, jaką jest Kolekcjoner, gdzie po raz pierwszy zetknąłem się z tą bohaterką.

W trybach rewolucji to opowieść bardziej poważna, mroczna. Jean-David Morvan (scenariusz) znowu świetnie poprowadził główną bohaterkę, a Philippe Buchet (rysunek) jeszcze lepiej wszystko zilustrował. Szczerze mówiąc, to jego kreska skusiła mnie do sięgnięcia po Armadę. Navis nie jest postacią, o której łatwo zapomnieć i chyba nie pozostaje mi nic innego jak sięgnąć po pozostałe historie z jej udziałem.

Prawa autorskie do powyższych ilustracji należą do autorów.

Opublikowano o 17:51 #

niedziela, 21 grudnia 2003

Spotkanie Trekowe - Zima 2003

Spotkanie miało się zacząć o 1600 koło żaby w Katowicach - standard - ale zjawiłem się w owym mieście troszkę wcześniej. Chciałem się rozejrzeć za prezentami dla najbliższych. Miałem szczęście wpaść na BSLa, który też przyjechał do Katowic przed czasem, aby załatwić to i owo. Połaziliśmy trochę po Empiku (z akcentów humorystycznych: potrzebujesz keya do Windows XP Home Edition? Gdzieś na pułce z softem leży otwarte pudło i możesz go sobie bez problemu spisać), posiedzieliśmy w KFC (testowaliśmy czy Palm rozmawia z PPC przez IR i okazało się, że z bólem). W końcu wybiła godzina szesnasta.

Tak to się jakoś utarło, że przed świętami frekwencja na spotkaniach śląskich trekerów jest o wiele wyższa niż na inne okoliczności.

Wczoraj nie udało nam się jednak pobić rekordu sprzed roku (ok. 20 osób), bo zjawiło się nas tylko 9-10 . Zebraliśmy się koło żaby, a potem znaleźliśmy miejsce w pubie z lustrami albo fortepianem w nazwie. Rzadko poruszaliśmy temat samego treka, choć tematy szeroko pojętej fantastyki pojawiały się bardzo często. Oprócz tego: dart (wygrałem), piwo/cola/grzane wino, i jeden czy dwa formalne zabiegi (nie pytaj). Miło było znowu spotkać starych znajomych.

Następny meeting odbędzie się prawdopodobnie dopiero po sesji egzaminacyjnej, ponieważ większość z nas to studenci.

Dla ludzi nie zorientowanych: trekerzy to ludzie, którym przypadł do gustu seriale i filmy spod szyldu Star Trek. No wiesz, kosmos, ostateczna granica, szpiczaste uszy itd.

Opublikowano o 21:23 #

Dzielenie Przez Zero wchodzi w skład Halting Problem.net.