niedziela, 29 lutego 2004
Spirited Away
Jak to możliwe, że tak długo uchylałem się przed obejrzeniem tego filmu? Spirited Away (w Polsce znany pod tytułem W krainie bogów) przebija wszystko, co wyprodukował Disney. Bohaterką jest 10-letnia Chihiro, która dziwnym trafem przenosi się do świata duchów. Przez pierwsze kilkanaście minut w zaświatach myślałem - Przecież tego nie można pokazać dzieciom - tak dziwne stwory i rzeczy spotykają małą, przerażoną dziewczynkę. Ale później robi się weselej (akcenty humorystyczne w filmie są bardzo charakterystyczne dla japońskich anime, ale ten rodzaj humoru mi odpowiada). Wspomnę jeszcze, że to dzieło zostało nagrodzone Oscarem. A do mojej listy zakupów dopisałem soundtrack z filmu, jest świetny.
Jestem ciekawy czy Spirited Away spodoba się mojej siostrze.

czwartek, 26 lutego 2004
Dzisiaj w nocy na TVP1 puszczają Śniadanie Mistrzów na podstawie powieści o tym samym tytule autorstwa Kurta Vonneguta, o którym pisałem już wcześniej. O samym filmie nie wiem praktycznie nic (np. czy jest dobry?), oprócz tego, że gra w nim Bruce "Jupikajej Maderfaker" Willis.
Obejrzałem. Film był do bani.
sobota, 21 lutego 2004
Nic tak dziwnego
Wyobraź sobie, że w Grudniu 1999 roku dokonano zamachu na prezesa Microsoftu, Billa Gatesa. Tragedia wstrząsnęła całym światem. Sprawca został zastrzelony przez policję w czasie ucieczki. Ale nie wszystkich przekonała wersja zdarzeń przedstawiona po zakończeniu śledztwa.
Nic takiego tak naprawdę się nie wydarzyło. Ale właśnie o tym opowiada całkiem udana produkcja amerykańskiego kina niezależnego: Nothing So Strange. Film zrealizowano w formie dokumentu, co pozwoliło skoncentrować się na życiu organizacji szukającej prawdy - Citizens of Truth - o której jest ta opowieść. O niej i o tym jak pokrętna bywa prawda.
Nothing So Strange to pierwszy film, który ściągnąłem z sieci za opłatą. Kosztuje 5 lub 3 dolce, zależnie od jakości. Bitpass to fajna sprawa.
poniedziałek, 9 lutego 2004
Miałem zamiar jechać dzisiaj do Gliwic załatwić kilka drobiazgów, ale w połowie drogi na przystanek autobusowy zawróciłem. Po pierwsze: Istnieje duże prawdopodobieństwo, że autobus utknie w korku na dwie godziny, co zdaża się prawie zawsze, gdy niespodziewanie spada śnieg. Po drugie: Wiatr wpycha padający śnieg do oczu i bez narciarskich gogli nie ma co wychodzić z domu.
czwartek, 5 lutego 2004
Nowa powieść Doctorowa
Cory Doctorow to jeden z najbardziej obiecujących, młodych (przypuśćmy, że 32 lata lata na karku oznacza młody) autorów science fiction. Jak dotąd opublikowano tylko jedną jego powieść: Down and Out in The Magic Kingdom (jest świetna) i kilka opowiadań (w różnych miejscach), ale już na dniach w księgarniach pojawi się jego następna książka: Eastern Standard Tribe. Mówię oczywiście o rynku zachodnim - USA i okolice. Mam wielką nadzieję, że któryś z polskich wydawców pokusi się o przetłumaczenie jakiejś powieści Cory'ego.
Kolejka książek czekających na przeczytanie robi się coraz dłuższa i obiecywałem sobie, że nie będę kupował nowych dopóki nie przeczytam zaległych. Chyba nie dotrzymam tego postanowienia, bo każdy tekst Doctorowa, jaki przeczytałem, jest wart nagięcia osobistego regulaminu. Potrafi pisać fantastykę bardzo oryginalną, świeżą (z braku lepszego słowa) i naładowaną pomysłami. To lubię.
Tak na marginesie: EST, tak jak wspomniany już Down and Out..., można pobrać z oficjalnej strony za darmo - obie książki dostępne są na licencji Creative Commons (jeśli rozejrzysz się po bokach, zobaczysz, że ta strona również objęta jest jedną z licencji CC). Samobójstwo? Niezupełnie. Okazuje się, że ten rodzaj promocji wyszedł autorowi (i wydawcy!) na dobre.
niedziela, 1 lutego 2004
Kurt Vonnegut
Niedawno skończyłem Slaughterhouse Five Vonneguta. Niezwykła książka. W jej posiadanie wszedłem w najmniej oczekiwany dla mnie sposób - dostałem ją od Microsoftu. Rozdając ebooki MS promował swojego Readera.
Ale wróćmy do autora Rzeźni numer pięć. Jak łatwo się domyślić, po tak wciągającej lekturze miałem apetyt na więcej, ale nie mogłem nic znaleźć w polskich księgarniach. To było kilka tygodni temu.
Teraz okazuje się, że w styczniu wydano kilka jego powieści jednocześnie.